Parafia Najśw. Zbawiciela
wloclawek-najsw-zbaw-168 ZAPRASZAMY na spotkania Ogniska w salce Katolickiego Centrum Służby Rodzinie im. Św. Gianny Beretty Molli przy ul. Reymonta 11/13 we Włocławku. Zaczynamy o godz. 18.00 od Mszy Świętej w intencji małżeństw w Kościele Najświętszego Zbawiciela przy ul. Reymonta 11. Po Mszy spotykamy się w salce Katolickiego Centrum Służby Rodzinie im. św. Beretty Gianny Molli.
Terminy spotkań będą publikowane na bieżąco na stronie Ogniska. Opiekunem duchowym Ogniska jest ks. Piotr Stolecki.
CentrumSłużbyRodzinie >>
Parafia Najświętszego Zbawiciela >>
Diecezja włocławska >>
GADU-GADU
GADU-GADU >>
Tu pod ww. linkiem możemy się dzielić różnymi informacjami związanymi z działalnością Ogniska we Włocławku.
Stowarzyszenie OPP
program do pit - darmowy

29 sierpnia odbyło się nasze kolejne spotkanie. Na spotkaniu gościliśmy ks. Marka. Była tradycyjna rundka. Potem raz jeszcze przeczytaliśmy fragment ewangelii na dzień naszego spotkania i rozważaliśmy go.  Postawiliśmy sobie pytanie czy jako osoby wierzące i broniące nierozerwalności sakramentalnego małżeństwa doświadczamy jakichś trudności z tego powodu? Szukaliśmy w sytuacjach,  w których zostaliśmy postawieni analogii do tych opisanych w przytoczonym fragmencie ewangelii.

EWANGELIA  (Mk 6,17-29)
Ścięcie Jana Chrzciciela
Słowa Ewangelii według świętego Marka.

Herod kazał pochwycić Jana i związanego trzymał w więzieniu, z powodu Herodiady, żony brata swego Filipa, którą wziął za żonę.
Jan bowiem wypominał Herodowi: „Nie wolno ci mieć żony twego brata”. A Herodiada zawzięła się na niego i rada byłaby go zgładzić, lecz nie mogła. Herod bowiem czuł lęk przed Janem, znając go jako męża prawego i świętego, i brał go w obronę. Ilekroć go posłyszał, odczuwał duży niepokój, a przecież chętnie go słuchał.
Otóż chwila sposobna nadeszła, kiedy Herod w dzień swoich urodzin wyprawił ucztę swym dostojnikom, dowódcom wojskowym i osobom znakomitym w Galilei.
Gdy córka Herodiady weszła i tańczyła, spodobała się Herodowi i współbiesiadnikom. Król rzekł do dziewczęcia: „Proś mnie, o co chcesz, a dam ci”. Nawet jej przysiągł: „Dam ci, o co tylko poprosisz, nawet połowę mojego królestwa”.
Ona wyszła i zapytała swą matkę: „O co mam prosić?”
Ta odpowiedziała: „O głowę Jana Chrzciciela”.
Natychmiast weszła z pośpiechem do króla i prosiła: „Chcę, żebyś mi zaraz dał na misie głowę Jana Chrzciciela”.
A król bardzo się zasmucił, ale przez wzgląd na przysięgę i na biesiadników nie chciał jej odmówić. Zaraz też król posłał kata i polecił przynieść głowę jego. Ten poszedł, ściął go w więzieniu i przyniósł głowę jego na misie; dał ją dziewczęciu, a dziewczę dało swej matce.
Uczniowie Jana, dowiedziawszy się o tym, przyszli, zabrali jego ciało i złożyli je w grobie.
Oto słowo Pańskie.

W spotkaniu uczestniczyli Anna, Katarzyna, Anita, Ewa, Anna, Hanna, Dariusz, Marcin i nasz drogi gość ks. Marek.