Ognisko Sycharowskie we Włocławku – ul. Wojska Polskiego 2a

Parafia Najśw. Zbawiciela
wloclawek-najsw-zbaw-168 ZAPRASZAMY na spotkania Ogniska w salce Katolickiego Centrum Służby Rodzinie im. Św. Gianny Beretty Molli przy ul. Reymonta 11/13 we Włocławku. Zaczynamy o godz. 18.00 od Mszy Świętej w intencji małżeństw w Kościele Najświętszego Zbawiciela przy ul. Reymonta 11. Po Mszy spotykamy się w salce Katolickiego Centrum Służby Rodzinie im. św. Beretty Gianny Molli.
Terminy spotkań będą publikowane na bieżąco na stronie Ogniska. Opiekunem duchowym Ogniska jest ks. Piotr Stolecki.
CentrumSłużbyRodzinie >>
Parafia Najświętszego Zbawiciela >>
Diecezja włocławska >>
GADU-GADU
GADU-GADU >>
Tu pod ww. linkiem możemy się dzielić różnymi informacjami związanymi z działalnością Ogniska we Włocławku.
Stowarzyszenie OPP
program do pit - darmowy

21 grudnia miało miejsce  spotkanie ogniska Wiernej Miłości Małżeńskiej Sychar we Włocławku. Spotkanie odbyło się w trybie on line. Przed spotkaniem uczestniczyliśmy we mszach świętych. Część sycharowiczów  o godzinie 18:00 w Parafii Najświętszego Zbawiciela we Włocławku część zaś w swoich parafiach. Spotkanie rozpoczęliśmy o 19:30. Rozpoczęliśmy krótką modlitwą, potem Marcin przypomniał nam charyzmat WTM Sychar. Następnie dzieliliśmy się tym co u nas. Potem  wysłuchaliśmy fragmentu książki „Dzieje duszy” św. Teresy od Dzieciątka Jezus i rozmawialiśmy na temat opisanej w tym fragmencie pokornej postawy św. Teresy. Zastanawialiśmy się czy w swoim życiu też tak staramy się postępować, szukaliśmy w pamięci podobnych sytuacji z naszych historii. Wielu z nas przykład św. Teresy zmobilizował do większej pracy nad sobą byśmy i my coraz milsi Panu Bogu się stawali.

Dzieje duszy
Św. Teresa od Dzieciątka Jezus (Teresa Martin)

Rozdział X

Przez noc wiary
Adresowany do Matki Marii od św. Gonzagi

Jest w zgromadzeniu siostra, która ma talent drażnienia mnie na każdym kroku; jej zachowanie, jej słowa, jej usposobienie wydają mi się bardzo nieprzyjemne. Tymczasem jest to święta zakonnica, która musi być bardzo mila Panu Bogu. Nie chcąc ulec naturalnej antypatii, jaką odczuwałam, powiedziałam sobie, że miłość bliźniego nie powinna opierać się na uczuciach, ale wyrażać się w czynach; postanowiłam więc postępować wobec tej siostry tak, jak postępowałabym względem najdroższej mi osoby. Za każdym razem, ilekroć ją spotkałam, wstawiałam się za nią do Pana Boga, ofiarując Mu jej cnoty i zasługi. Czułam doskonale, że jest to nader miłe Jezusowi, bo czyż jest artysta, który by nie był zadowolony, gdy chwalą jego dzieła? toteż Jezus, Artysta dusz, jest również szczęśliwy, kiedy nie zatrzymując się na tym co zewnętrzne, przenikamy aż do wewnętrznego sanktuarium, które wybrał sobie na mieszkanie, podziwiając jego piękno. Nie poprzestawałam na tym, by modlić się wiele za tę siostrę, która była mi powodem tylu walk, starałam się również oddawać jej wszelkie możliwe przysługi, a gdy miałam pokusę odpowiedzieć jej szorstko, starałam się uśmiechnąć najmilej i zmienić temat rozmowy. Naśladowanie bowiem mówi: Raczej każdego pozostawić przy swoim zdaniu, niż wdawać się w kłótliwe sprzeczki (41).

Często też, jeśli nie było to na rekreacji (mówię o godzinach pracy), a miałam coś do załatwienia z tą siostrą, kiedy moje zmagania były zbyt gwałtowne, uciekałam jak dezerter. Ponieważ ona zupełnie nie domyślała się moich uczuć względem niej, dlatego też nie podejrzewała pobudek mego postępowania i trwała w przekonaniu, że jej charakter bardzo mi się podoba. Pewnego dnia podczas rekreacji powiedziała mi z miną bardzo zadowoloną te mniej więcej słowa: „Powiedz mi S. T. od Dz. Jezus, co cię tak do mnie pociąga, bo za każdym razem kiedy na mnie spojrzysz, widzę, że się uśmiechasz?” Co mnie pociągało, to Jezus ukryty w głębi jej duszy… Jezus, który czyni słodkimi rzeczy najbardziej gorzkie… (42) Odpowiedziałam jej, że się uśmiecham, ponieważ cieszę się widząc ją (nie dodałam naturalnie, że to ze względu widzenia duchowego).

W spotkaniu uczestniczyli Emilis, Krzysztof, Ania, Agnieszka, Ania, Arleta, Marcin, ks. Piotr.